top of page

Wymiana progów:

IMG_2481_edited.jpg

Historia i technologia:

 Jak się okazuje, nierdzewne progi są najlepszym rozwiązaniem do gitary, przede wszystkim komfort gry na nich jest niesamowity. Równo nabite nie wymagają poprawek i poprzez lata użytkowania pozostają błyszczące i czyste. Stal nierdzewna charakteryzuje się wysoką twardością, co oczywiście pozytywnie przekłada się na żywotność progów, jednak jest znacznie bardziej wymagająca w obróbce w porównaniu z tradycyjnymi progami niklowanymi. Każdy kto trudził się w tym temacie o tym doskonale wie. Jednak ostatecznie, progi ze stali nierdzewnej deklasują na każdej płaszczyźnie progi tradycyjnie, na tyle że w droższych gitarach są często spotykane. O ile nabicie stalówek do nowej podstrunnicy jeszcze przed klejeniem do gryfu to bułka z masłem, to sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana w przypadku ich wymiany, zwłaszcza w gitarach gdzie gryf i korpus stanowią nieodłączną bryłę.
 

 Poprzez lata pracy z gitarami moim celem było uzyskanie jak najwyższej jakości wymiany progów na ze stali nierdzewnej. Jak każdy trudziłem się wykorzystując podstawowe narzędzia, które można znaleźć w typowym gitarowym serwisie. Oczywiście nie zdawały one egzaminu, co krok pojawiały się kolejne problemy przy montażu. Nawet prasa lutnicza, która wydawała się wystarczająco solidna, okazała się zbyt mała by pomieścić całą gitarę typu Les Paul. Kombinowałem jak obejść to różnymi sposobami np. przerobionymi ściskami stolarskimi, i innymi wymyślnymi narzędziami które ostatecznie okazały się niewygodne, nieprecyzyjne i za słabe. Zatem zbliżało się nieuniknione, skoro chciałem zakładać progi w warunkach przemysłowych to czekała mnie prawdziwa rewolucja całego ekwipunku warsztatowego. Rzeczywistość wymusiła na mnie wymianę większości wyposażenia, w najwyższej jakości narzędzia, t.j. np. szwajcarskie pilniki, kamienie diamentowe, które radzą sobie z obróbką, umożliwiając szybką i bezproblemową pracę. Jednak nie wszystko co potrzebne do pracy można było kupić w sklepie...

  Stopniowo opracowywałem różne dodatkowe urządzenia, w końcu zdecydowałem się na jedno kompleksowe rozwiązanie do pracy z progami. Moim celem było osiągnięcie powtarzalnie doskonałych rezultatów, dlatego ważne było nie tylko zapewnienie precyzji, ale także uniwersalności, łatwości obsługi oraz szybkości przeprowadzenia całej operacji. Zainwestowałem więc w projekt i wykonanie aparatury do obróbki podstrunnic i nabijania progów jednocześnie, które pomieści każdą gitarę. Wszystko wykonane jest z metalu lub żeliwa i na specjalne zamówienie wytoczone w profesjonalnym zakładzie skrawarskim. W obecnej formie jest to maszyna która wraz z aparaturą waży około 400kg. Całą operację z progami wykonuje ręcznie choć przewiduje automatyzację niektórych etapów w przyszłości. Gitara po zamocowaniu zastyga w urządzeniu na kamień, a całą robotę, którą po drodze trzeba wykonać siłą mięśni, przeprowadza się w super stabilnych warunkach, gdzie nic się nie kiwa, nie buja itd. Otwiera to zupełnie inny wymiar pracy, i dlatego wychodzi to tak dobrze. 







 

 

 

 

 

 

 


 

 


  ​W trakcie projektowania maszyny napotykałem na problemy związane z samymi gitarami. Kolejno trafiały do mnie na warsztat rozmaite modele. Dokładnie analizowałem je uwzględniając ich aspekty techniczne i geometryczne. Jak się okazuje, gryfy i korpusy gitar wykazują odchylenia od idealnej osiowości, co nie jest wcale zaskakujące zważywszy na fakt, że są wykonane z drewna. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być równe i w linii, np. główka w stosunku do korpusu, to w rzeczywistości żadna płaszczyzna gitary nie jest idealnie płaska. Konieczne stało się zatem opracowanie odpowiednich regulacji w systemie mocowania gitar, tak aby precyzyjnie dostosować go do każdego możliwego instrumentu.

  Podczas doskonalenia techniki wymiany progów, poświęciłem wiele czasu na analizę każdego kroku w procesie. Przeprowadzałem liczne eksperymenty i te doświadczenia okazały się być niezwykle cenne. Testowałem różne procedury z wieloma materiałami, pozyskiwanymi z pochodnych branż t.j. np. dentystyka czy jubilerstwo. Wybrałem rozwiązania, które okazały się najlepsze i wysiłki te doprowadziły mnie do wypracowania wielu własnych patentów. Ponadto, niezwykle ważnym jest zachowanie odpowiedniej kolejności poszczególnych kroków. Cała obróbka i montaż wymaga precyzyjnej ręcznej pracy, obejmującej piłowanie, cięcie, heblowanie ale też używanie różnych chemikaliów i elektronarzędzi. Technologia zakłada perfekcyjne dopasowanie progów do równie precyzyjnie przygotowanej powierzchni podstrunnicy, i dzięki wypracowanej oryginalnej metodzie gwarantuję, że efekty będą imponujące.

  Progi, w zależności od producenta miały różną tolerancję błędu wymiarowego. Oznaczało to, że pomimo idealnie wyszlifowanej podstrunnicy, czasami pojawiały się nierówności na koronach, które koniecznie trzeba było poprawić tradycyjnym szlifem. Zdecydowałem się pozostać przy progach firmy Jescar USA, co do których mam pewność, że są doskonałe pod każdym względem i które nie wymagają poprawek. Mogę potwierdzić że spełniają one wyśrubowane przeze mnie wymogi. Poza tym że są bardzo twarde i super precyzyjnie wykonane, to są też ekstra gładkie, co drastycznie przekłada się na komfort gry. W dodatku progi ze stali nierdzewnej są zawsze świeże i wytrzymają w większości wypadków dożywotnio. W finalnym rozrachunku, przewaga takich stalowych progów nad tradycyjnymi jest bezdyskusyjna. Właśnie o takich marzysz Ty, i wszyscy moi klienci którzy chcą je mieć w każdej swojej gitarze.

  Rozmiary - w ofercie posiadam wszystkie rozmiary progów które dostępne są na stronie producenta JESCAR USA. Proszę jedynie zwrócić uwagę na to, że dysponuje wyłącznie progami ze stali nierdzewnej. Oznaczone są one w tabeli jako "stainless steel". Przed nabiciem progów, konieczne jest wyszlifowanie podstrunnicy na maszynie. Możliwa jest przy tej okazji zmiana profilu radiusa. Jeśli np. lubisz bardziej płaski promień, to można go nanieść na tym etapie. Jeśli potrzebujesz pomocy w doborze idealnego dla siebie wymiaru progów lub profilu radiusa, pisz lub dzwoń! 

IMG_2448_1_edited.jpg
IMG_2280.jpg

W tej gitarze Jackson (USA) progi wychodzą już od nowości! Mają chropowatą powierzchnię i spłaszczone korony.

IMG_2282_edited.jpg

Co z tego że progi są ze stali nierdzewnej jak są niepodobijane? Czy tego oczekuje się od gitary za kilkanaście tysięcy zł.?

IMG_2553.jpg

Główną przyczyną występowania głuchych dźwięków gitary są właśnie wychodzące progi.

IMG_2556.jpg

Nie ostał się nawet amerykański PRS. Błędy można znaleźć na całej podstrunnicy.

IMG_2609.jpg

Ta sama gitara z nowymi progami ze stali nierdzewnej na pokładzie.

Logo-Jescar-Fret-to-Finish-white_c7ce4d9c-16e6-45f8-b488-9520286d5eb7.webp

Porównanie brzmienia progów fabrycznych a JESCAR USA, zamontowanych moją autorską metodą.

Demontaż i zabezpieczenie gitary:

 Wymianę progów rozpoczynam od demontażu całej gitary, co stanowi standardową praktykę. Zdejmuję struny, klucze, pickupy, wykręcam gryf  (jeśli taki jest) itd. Jest to moment w którym należy dokładnie przyjrzeć się całemu instrumentowi, szukając możliwości ewentualnych usprawnień. Sprawdzam każdą śrubkę, gwinty, elektronikę aby zapewnić, że gitara będzie całkowicie sprawna po oddaniu. Jeśli zauważę luzy w otworach, naprawiam je poprzez szpachlowanie i nawiercenie nowych. Jeśli brakuje śrubek, natychmiast je uzupełniam. Jeśli w zleceniu wymienione jest ekranowanie (co zazwyczaj zalecam), wykonuję je w tym momencie. Dążę do tego, aby każdy detal był dopracowany i gwarantował pełną funkcjonalność instrumentu po złożeniu.

  Istotnym krokiem jest demontaż siodełka. Jego wyciągnięcie jest konieczne do przeprowadzenia gruntownego szlifu podstrunnicy. Po nabiciu nowych progów, zamontuję Ci nowe i nie musisz się martwić, ponieważ w ramach całej usługi otrzymasz najlepsze siodełko gitarowe jakie tylko możesz sobie wyobrazić. Montaż siodełka jest sztuką samą w sobie, dla zainteresowanych przygotowałem o tym osobny dział WYMIANIA SIODEŁKA.


Po lekkim oczyszczeniu, zabezpieczam wszelkie powierzchnie gitary narażone na uszkodzenia. Dodatkowo zabezpieczone zostają markery/oznaczenia na podstrunnicy.

Następnie ustawiam i wymiaruję gryf aby przygotować go do mocowania w maszynie.

IMG_2501_edited.jpg

Klient tej nietuzinkowej gitarki od razu zdecydował się na progi z nierdzewki. Zna ten komfort gry, więc postanawia nie czekać.

Ekstrakcja progów:

  Technikę ekstrakcji progów dopracowałem na tyle, że jestem w stanie wyjąć nawet mocno sklejone progi z praktycznie każdej podstrunnicy. Korzystając między innymi z pary wodnej wprowadzanej bezpośrednio do kanałów progowych, gdzie dochodzi do rozprężenia drewna i jego zmiękczenia, co umożliwia wyrywanie z minimalnym ryzykiem uszkodzeń. Jako ciekawostkę dodam że, progi doprowadzane są do wysokich temperatur i konieczne jest użycie dodatkowego chłodziwa które zapobiegnie nieodwracalnemu przypaleniu i skruszeniu drewna. Poniżej znajdziesz przykładowe zdjęcia z procesu. Zwróć uwagę na "zdrowe" nacięcia podstrunnicy, w których nowe progi z pewnością będą trzymać się ciasno i solidnie.

  Wymianę progów można zepsuć już na samym początku, i na każdym kolejnym etapie. Liczy się każdy najmniejszy szczegół. W razie błędu szkody mogą okazać się nieodwracalne! Pomimo udoskonalonej techniki ekstrakcji, nie zalecam w żadnym wypadku wyciągania progów więcej niż raz z tej samej gitary. Najlepiej jest to zrobić tak, aby uniknąć dalszych problemów w przyszłości. Za każdym razem, gdy progi są poprawiane lub wyciągane naruszany jest kanał do którego są przymocowane, co może powodować powstawanie zbyt luźnych połączeń. Przed oddaniem gitary, upewnij się, że osoba, która założy nowe progi naprawdę zna się na tym fachu, abyś nie musiał ewentualnie wymieniać całej podstrunnicy (co jest bardzo kosztowne i najczęściej nieopłacalne).

IMG_2396_edited_edited.jpg

W tej podstrunnicy progi siedziały dosyć mocno, były dodatkowo klejone. Dzięki udoskonalonej technice ekstrakcji nie ma po nich najmniejszego śladu.

IMG_2576.jpg

Heban jest najbardziej wymagającym w obróbce gatunkiem drewna. Po szlifie i wypolerowaniu podstrunnica oraz nacięcia wyglądają idealnie.

Mocowanie szyjki:

 Cała operacja wymiany progów przeprowadzana jest z tzw. "jednego zamocowania", co oznacza, że gitara lub szyjka (jeśli jest wyjmowana) jest montowana do stołu maszyny raz i pozostaje w danej pozycji do samego końca operacji. Po zablokowaniu szyjki nie jest możliwe aby cokolwiek przestawić ani poprawić. Zatem, ustawienie kształtu gryfu przed montażem musi być perfekcyjne.


Progi są dociskane z siłą około 200 Kg. W standardowych serwisach wbijanie odbywa zazwyczaj na blacie, a gitara zawsze może być ściągnięta i wzięta do ręki. W takim przypadku niestety nie ma fizycznie możliwości uzyskania wymaganej precyzji, co naturalnie przekłada się na niższą jakość nabicia progów.

  W skrócie. Mocowanie do maszyny odbywa się w następujących krokach:

- Odpowiednie zabezpieczenie szyjki.
- Mocowanie w imadle głównym.

- Korekta gryfu prętem regulującym.

- Poziomowanie gryfu przy pomocy lasera.
- Kalibracja systemu podparcia.
- Zablokowanie instrumentu/gryfu w maszynie.
- Ustawienie systemu do szlifowania podstrunnicy.

Wszystko musi być wypoziomowane i perfekcyjnie ustawione pod szlifowanie i pod nabijanie nowych progów: gitara, podstrunnica, ugięcie gryfu, głowica prasy itd.

21743126_135750047042780_2057636080587659940_n.jpg

Gryf ustawiany jest z dokładnością 0.01mm

Szlif Podstrunnicy:

 Profesjonalny szlif podstrunnicy jest koniecznością, jeśli oczekujemy doskonałego rezultatu. W rzeczywistości gryf każdej gitary jest mniej lub bardziej zwichrowany lub zdeformowany. Podczas szlifu żadne wypaczenia ani skrzywienia nie mogą być pominięte, ponieważ mogą się one objawiać w przyszłości poprzez nierówno nabite progi, które będą wymagały dodatkowego szlifowania. Dokładnie wyrównana podstrunnica ma idealny kształt i promień na całej długości gryfu, co sprawia, że progi dobrze się w niej trzymają. Tego etapu po prostu nie można pominąć, lecz nie musisz się martwić. Idealnie ustawiony w maszynie gryf będzie wymagał jedynie minimalnej ilości szlifowania by osiągnąć prawidłową geometrię. Obróbka podstrunnicy przyniesie same korzyści zarówno z technicznego jak i wizualnego punktu widzenia. Wyrównane i wypolerowane drewno wraz z markerami nierzadko wyglądają o niebo lepiej niż po opuszczeniu fabryki.
 

IMG_0873.jpg
IMG_2166.jpg

Przy użyciu odpowiedniego przymiaru z promieniem łatwo wykryć wszelkie nierówności na podstrunnicy.

Należy przebadać całą szyjkę i określić radius. Czasami spaczenia są tak nieregularne, że ciężko w ogóle określić jaki promień ma podstrunnica.

IMG_2571.jpg

Nawet najdroższe gitary mają spaczenia i wymagają przeszlifowania.

  Zabieg szlifu podstrunnicy odbywa się w dwóch głównych etapach: szlif przygotowawczy oraz domyślny.

  Szlif przygotowawczy - to początkowe przetarcie podstrunnicy za pomocą zwykłego klocka z grubszym papierem ściernym, celem nadania jej wstępnego kształtu i usunięcia głównych wypaczeń. Jeśli podstrunnica jest klonowa, w ten sposób usuwam z niej lakier. Tutaj nie dzieje się nic nadzwyczajnego, jest to po prostu prymitywne tarcie po desce do momentu aż uznam za stosowne by iść dalej. 

  Szlif domyślny - to szlif ostateczny, nadawany na całej płaszczyźnie podstrunnicy na raz, wykonany z dokładnością co do tysięcznych części millimetra. Do tego celu używam specjalnie przygotowanych długich bloków szlifierskich, po zamocowaniu ich do aparatury maszyny. Warto zaznaczyć, że te bloki szlifierskie zostały splanowane i dokładnie sprawdzone pod kątem precyzji wykonania. W podobny sposób sprawdza się głowice silników samochodowych lub stoły robocze w maszynach ślusarskich. Umożliwia to wykorzystanie bloków w precyzyjnym systemie prowadzenia. Posiadam komplet bloków szlifujących ze wszystkimi standardowymi rozmiarami (promieniami) niezbędnymi do gitary, obejmującymi zakres od 7,25" do 20".

  W momencie, gdy szlifowanie jest widoczne we wszystkich miejscach na podstrunnicy i znikają wszystkie plamy oraz doliny, uznaję etap za zakończony. Mam pewność, że tak przygotowana płaszczyzna będzie stanowiła perfekcyjną bazę pod nowe progi. Następnie nacięcia pod progi są obrabiane a ostatecznie podstrunnica jest wypolerowana. Finalnie nie widać na niej najmniejszego śladu obróbki, a drewno wygląda jak nowe i jest przyjemne w dotyku. Efekt wizualny często zaskakuje.

IMG_1909_edited.jpg

Wyraźnie widać usunięcie wypaczenia na tej podstrunnicy.

IMG_1922_edited.jpg

I ta sama podstrunnica po zabiegu. Nigdy wcześniej nie wyglądała tak dobrze.

IMG_2504_1.jpg

Wstępne, ręczne usunięcie nierówności.

IMG_2507.jpg

Kolejny etap, szlif blokiem szlifierskim.

IMG_2509_1.jpg

Podstrunnica gotowa, całkowicie wyrównana i wypolerowana, czeka na nowe progi.

IMG_2520_1.jpg

Efekt końcowy, zakonserwowana wykończona podstrunnica z wypolerowanymi progami.

Przygotowanie nacięć:

 Etapem którego nie można pominąć jest odpowiednie przygotowanie nacięć pod progi. Nierzadko trzeba je pogłębić a czasem nawet poszerzyć. Dodatkowo, jeśli na podstrunnicy jest binding, zadanie to jest utrudnione. Dostosowując nacięcia pod nowe progi, szczególnie ważne jest to, że gitara jest stabilnie zamocowana do maszyny i można ją precyzyjnie obrabiać.

Szerokość nacięć należy odpowiednio dostosować do rozmiaru wbijanych progów. Zbyt wąskie nie przyjmą progu za szerokie nie przytrzymają w podstrunnicy. Ważny jest złoty środek. Na podstawie doświadczenia oceniam jaką szerokość powinny mieć kanały, mając na uwadze między innymi to że każdy rodzaj drewna zachowuje się inaczej i jest to brane pod uwagę przy ustalaniu odpowiedniej szerokości nacięć.

Dodatkowo, nacięcia pod progi trzeba z wierzchu obrobić, nadając im lekką fazkę wprowadzającą korzenie progów, która poprowadzi je prostopadle do podstrunnicy przy wciskaniu prasą. W końcu, nacięcia muszą być absolutnie oczyszczone, suche po całej dotychczasowej pracy, pozbawione wszelkiego pyłu, grudek starego kleju czy oleju do pielęgnacji podstrunnicy. Do tego celu stosuje odpowiednią chemię oraz kompresor ze sprężonym powietrzem. Można nabijać progi.

IMG_2601.jpg

Każda podstrunnica wymaga precyzyjnego sprawdzenia szerokości nacięć.

IMG_2589.jpg

Lub za szerokie i należy je odpowiednio zwęzić, i ponownie sprawdzić.

IMG_2615.jpg

Zbyt wąskie nacięcia należy rozcinać lub frezować

IMG_2587.jpg

Sprawdzenie głębokości, najmniejszy błąd może być katastrofalny w skutkach!

Przygotowanie drutu progowego:

Zanim zaczniemy nabijać progi, drut progowy należy najpierw odpowiednio uformować, prawie że do kształtu promienia jakim wyszlifowana jest podstrunnica. Pierwszy próg formuje się inaczej niż ostatni. Dogięcie (kształt) drutu progowego zmienia się proporcjonalnie do kolejności wbijanych progów na podstrunnicę. Charakterystyczną cechą progów gitarowych są ząbki które podczas wprasowania rozpychają się i wbijają w drewno. Stopień dogięcia drutu progowego ma wpływ na specyficzny ruch progów przy wbijaniu, a zarazem sposób zakorzeniania się ich. Długość wbijanego również ma znaczenie, pierwszy próg jest najbardziej sprężysty ponieważ jest najkrótszy, natomiast jest najmniej podatny na zgniatanie. Trzeba to wszystko uwzględnić. Dokładny kształt każdego z progów określam na podstawie własnego doświadczenia. 

 

 W trakcie poszukiwań idealnych progów do swojego warsztatu, porównywałem różnych producentów. Bardzo ważna jest forma w jakiej dostarczany jest drut progowy do pracowni. Na przykład, zdarza się że progi są pakowane w blistry lub są cięte na pojedyncze odcinki w okolicy 70mm. W takim wypadku nie jest możliwym aby idealnie dogiąć je na całej ich długości, ponieważ urządzenie do gięcia zawsze pozostawia krawędzie odcinków nienaruszone co jest z góry traktowane jako odpad. Im więcej odcinków tym więcej odpadów. Aby to zminimalizować drut progowy nabywam prosto od producenta w postaci całej rolki do jednej gitary. Dzięki temu nie mam problemu z dowolnym jego kształtowaniem, a klient ma pewność, że kolejne progi w jego gitarze pochodzą z tej samej serii.

IMG_1925_edited.jpg

Gięcie drutu progowego ma jedynie sens gdy ten jest w formie pojedynczego odcinka.

IMG_2620.jpg

Jeśli gitara ma binding to konieczne jest podcięcie korzeni wszystkich progów.  

Instalacja progów:

 Zwykły młotek oczywiście nie nadaje się do tego zadania, ponieważ jego siła uderzenia działa jedynie kontaktowo, przy okazji deformując próg co jest oczywiście niedopuszczalne jeśli zależy nam na jakości i precyzji. Aby progi dobrze weszły w podstrunnicę, muszą być dociśnięte ze znacznie większą siłą i energią rozłożoną na całą ich płaszczyznę. Standardowa koncepcja prasy lutniczej i miedzianych bloczków do wciskania pozostała u mnie niezmieniona. Uważam że takie rozwiązanie dobrze spełnia swoją funkcję i przeniosłem je do swojej maszyny.

 

 Na bloczki do wciskania progów naniesiona jest idealna kopia promienia, którym uprzednio wyszlifowana była podstrunnica. Tworząc bloczki do wciskania skorzystałem z podobnej technologii, analogicznej do sposobu w jaki dorabia się klucze do zamków. Właśnie dlatego mam pewność, że wszystko idealnie do siebie pasuje podczas prasowania. Ruch prasy jest oczywiście zawsze prostopadły do płaszczyzny podstrunnicy, każde zachwianie zepsuło by finalny efekt.

  Kluczowe znaczenie podczas tej operacji ma system podparcia gryfu, ponieważ szyjka nie może poddać się nawet o część milimetra przy nacisku do 200kg. Na drewnianym stole przy wciskaniu zwykłą prasą, część energii zostałaby rozproszona, chociażby na uginający się blat i w ten sposób zmarnowana.  Dlatego cała aparatura wykonana jest z żeliwa lub stali. Aby dodatkowo zminimalizować straty energii podczas prasowania progów, całość (maszyna i gitara)  jest dokręcona do muru i betonowej posadzki. W ten sposób, moc prasy zostaje rozdysponowana praktycznie w całości pomiędzy same progi i szyjkę.

IMG_1944_1_edited.jpg

Prasa naciska z siłą około 200kg.

  Wbijanie progów ręcznymi, standardowymi narzędziami w obszarach utrudnionego dostępu  (np. łączenia szyjki z korpusem, lub w okolicach otworu rezonansowego gitar akustycznych), jest praktycznie niemożliwe i każdy kto trudził się w tym temacie to wie. Ponadto, ze względu na to że progi w tym miejscu są najdłuższe, to opór przy ich wciskaniu jest największy co wymaga włożenia większej siły lub odpowiedniego dostosowania nacięć. Użycie kleju powoduje że czas na instalację jest ograniczony, co dodatkowo utrudnia zadanie. Rozwiązaniem na to jest aby wszystkie progi, były wciskane na prasie z jednego wspomnianego zamocowania. Gryf z gitarą musi mieścić się w całości, a wrzeciono prasy musi być przygotowane do natychmiastowego wciskania każdego z progów i bez poprawiania.

 Pomimo że progi same z siebie mocno siedzą w podstrunnicy, to zostają dodatkowo zabezpieczone wspomnianym już specjalnym klejem. Przed montażem w kanały wstrzykuję odpowiednią ilość. Spoina spowoduje że nowe progi stworzą jedną całość z podstrunnicą, a w nacięciach puste przestrzenie zostaną uzupełnione. W ten sposób maksymalizujemy efekt przeniesienia wibracji ze strun do podstrunnicy podczas gry. Poprawiają się walory akustyczne instrumentu oraz jego ergonomia. Progi zainstalowane w ten sposób nie ruszają się i nie wychodzą np. pod wpływem zmian wilgotności czy temperatury. Ciekawostką jest że progi nie są wklejane zdecydowanej większości seryjnych gitar. Zdarza się to w najdroższych modelach choć nie jest to regułą. To jeden z powodów, przez który mogą one wychodzić z podstrunnicy. 

Prosty test z użyciem szczelinomierza (0.02mm) potwierdza, że progi zostały nabite równomiernie i na całej długości podstrunnicy.

Opracowanie krawędzi i wykończenie progów:

 Gdy już wszystkie progi są nabite, przycinam je na długość do krawędzi podstrunnicy, i nadaje im odpowiedni kształt. Kształt krawędzi progów jest ściśle zależny od kształtu krawędzi gryfu gitary. Jako ciekawostkę dodam że w fabrykach, końcówki ścinane są zdecydowanie zbyt mocno, w niektórych przypadkach do tego stopnia, że przy dociskaniu skrajnych strun występuje zjawisko "spadania" z podstrunnicy. Najczęściej dzieje się tak podczas intensywnej gry vibratem. To właśnie dlatego że krawędzie progów są zbyt mocno ścięte. Moim założeniem na tym etapie jest zminimalizowanie tego zjawiska i mając to na uwadze, starannie obrabiam krawędzie.

  Następnie podstrunnicę dodatkowo zabezpieczam, aby móc wypolerować progi na lustro. Ponieważ mają one nie poprawiane/szlifowane korony po nabiciu, pozbawione są konieczności użycia najbardziej agresywnych gradacji ściernych w procesie wykończeniowym. Dzięki temu że nie muszę usuwać starych rys, efekt polerowania jest zabójczy. Właśnie na takie widoki czekam i uwielbiam jak progi błyszczą się i zdobią podstrunnicę niczym biżuteria.

21728062_135752853709166_2198322113129997651_n.jpg

Niezawodne profesjonalne pilniki diamentowe robią robotę.

21742991_135752807042504_7354895996937777017_n.jpg

.I znowu kupa ręcznej roboty 

Montaż siodełka i elementów gitary:

 Gitarę należy złożyć spowrotem do kupy. Na miejsce wraca hardware, pickupy, oraz następuje montaż siodełka. Przypominam że w cenie serwisu z progami każdy klient otrzymuje nowe siodełko Grapch Tech TUSQ XL do swojej gitary.  Montuję je przy okazji ponieważ chcę być pewien tego elementu, oraz zależy mi na Twojej długoterminowej satysfakcji. Natomiast jeżeli Twój instrument posiada metalowe siodełko z blokadami (głównie mostki FloydRose), to zazwyczaj konieczna jest obróbka tego elementu na maszynie. Ponownie zachęcam do przeczytania strony o MONTAŻU SIODEŁKA.

IMG_1493.jpg
GraphTech_Guitar_Labs_Logo.png
Wykończenie podstrunnicy:

 Palisander lub heban wykańczam poprzez wcieranie minimalnej ilości standardowego olejku do konserwacji drewna. Dzięki temu powierzchnia odzyskuje głębokie i pełne kolory. Podstrunnice z klonu, które pierwotnie były lakierowane, zabezpieczam metodą oleo-woskową, nadając im satynowe, naturalne wykończenie podobne do tych w gitarach Music Man. Końcowy efekt zawsze cieszy oko, a dzięki unikatowemu drewnu w każdej gitarze, oczekiwanie na ostateczny rezultat przynosi ostateczną satysfakcję z pracy.

  Jeśli chodzi o wymianę progów, to na tym etapie kończę pracę. Wyciągam gitarę z maszyny i zdejmuję z niej wszystkie zabezpieczenia, lekko poleruje korpus i zanoszę sprzęt do pomieszczenia montowni, gdzie ponownie go składam. Regulacja pod tak przygotowany gryf to czysta przyjemność. Szczegółowy opis tego, co i jak robię dalej podczas USTAWIANIA GITARY, zawarłem w osobnym artykule. Zachęcam do dalszego czytania!

IMG_1843 (Średni).jpg
IMG_2017_edited_edited.png
IMG_1978_1.jpg
IMG_2547_1.jpg
IMG_2481.jpg
LOGO 111.png
LOGO 111.png

©2022 by Tritone Guitar Services. Proudly created with Wix.com

LOGO 111.png
bottom of page